Przedszkole Miejskie nr 12 w Będzinie

 

Nawigacja

plan

Artykuły dla rodziców

 

Świat się błyszczy i mruga

 

Bajeczka do śniadania, bajeczka do kolacji, długi film w sobotę, dwie gry na tablecie w samochodzie, obserwowanie kuzyna albo taty grających na konsoli. Pięciolatek ma już spore doświadczenie w obcowaniu z wirtualnym światem. Wiadomo – prawie każdy rodzic czasem, by mieć chwilę dla siebie, sadza dziecko przed ekranem. Czy to bardzo szkodliwe? Ile czasu spędzonego w ten sposób to już przesada?

 

Mózg do gier czy do bycia z innymi

 

Badania pokazały, że mózg dziecka dużo przesiadującego przed telewizorem czy wpatrzonego w ekran tabletu, telefonu i komputera rozwija się inaczej niż mózg dziecka bawiącego się w takim samym czasie zabawkami lub z innymi dziećmi. Gdy mały człowiek gra w gry, jego mózg rozwija właśnie tę część, która pozwala coraz lepiej radzić sobie w wirtualnej grze. Gdy gra dużo (np. kilka godzin dziennie), nie rozwija w tym czasie kompetencji społecznych, nie będzie więc umiało nawią- zać i podtrzymać satysfakcjonujących relacji z innymi osobami. W najbardziej skrajnej sytuacji stanie się odludkiem. Pięciolatek jest w fazie rozwoju, w której tworzą się kompetencje współdziałania i rywalizacji, a z nich człowiek korzysta w całym swoim życiu. Nigdy potem nie będzie tak chętny, by ćwiczyć te umiejętności.

 

Z ewolucją na bakier

 

Tak to zostało urządzone przez ewolucję, a doświadczenia setek poprzednich pokoleń ludzi, że pewnych rzeczy możemy nauczyć się tylko w określonych okolicznościach. Nowe technologie wprowadzają zamęt do tego schematu uczenia się. Mózg małego dziecka nie jest przygotowany do tego, by połączyć widok z ekranu i dźwięk dobiegający z głośników ustawionych obok. Dziecko może się uczyć, gdy z tego samego miejsca, na które patrzy, dobiegają słowa. Dla dorosłego nie stanowi to już problemu. Jego połączenia mózgowe radzą sobie w tych warunkach, bo ma już wykształcone stałe łącza neuronalne. Dziecko nie rozumie, dlaczego przesuwając paluszkami po szybie, nie może powiększyć obrazu drzewa stojącego za oknem. Przez doświadczenia z ekranem dotykowym zaburza się jego spostrzeganie trójwymiarowej realnej rzeczywistości. Dlatego małe dzieci nie powinny mieć dużo kontaktu z ekranami. Niektórzy badacze mówią, że najlepiej, aby wcale nie korzystały z tego typu urządzeń.

 

Liczniki czasu

 

Moje dziecko mało bawi się telefonem czy komputerem – takie przekonanie ma wielu rodziców pięciolatków. Jednak uważne zliczenie czasu wpatrywania się malucha w ekran w ciągu całego dnia niestety przeczy temu stwierdzeniu. Warto zliczyć wszystko: zabawę telefonem taty w  poczekalni do lekarza – 30 minut, bajeczki na dobranoc – 20 minut, film obejrzany z babcią – 60 minut, zerkanie przez ramię starszemu bratu, gdy ten gra na komputerze – kolejne 30 minut, zabawę tabletem w samochodzie w drodze do domu – 15 minut, przejrzenie zdjęć w smartfonie mamy – 5 minut, obejrzenie tego fajnego filmiku na YouTubie (3 razy z rzędu) – 9 minut. A to już zdecydowanie za dużo dla mózgu pięciolatka. Gdy dziecko ma telewizor, komputer czy tablet w swoim pokoju, często nie udaje się ustalić rzeczywistego czasu, w którym przebywa przed ekranem.

 

Pobudzenie

 

To nieprawda, że można się zrelaksować przed ekranem. Badania pokazują, że mózg jest wtedy nieustannie pobudzany i pracuje na wysokich obrotach. Do czasu, gdy w organizmie zaczyna brakować pewnych substancji – neuroprzekaźników. Gdy więc obserwujemy, że dziecko staje się nerwowe, pobudzone, niespokojne, zirytowane i rozdrażnione, warto ograniczyć dostęp do urządzeń na rzecz kontaktu z rzeczywistością.

 

 

Uzależnienie

 

Gdy pojawiały się kolejne udogodnienia cywilizacyjne, nikt nie przypuszczał, że mogą stać się one powodem problemów osobistych i społecznych. Niestety, wirtualny świat jest także źródłem przemocy i strachu, i może uzależnić – także pięciolatka. Jeśli dziecko wybucha złością i staje się agresywne po każdej próbie ograniczenia mu dostępu do komputera czy telewizora, sprawa wydaje się poważ- na. Sam zakaz korzystania z urządzeń może nie pomóc – trzeba się wybrać do specjalisty.

 

Ochrona

 

Można się bardzo zdziwić, kiedy sprawdzi się, na co dziecko może trafić, kiedy wpisuje z pomocą starszego rodzeństwa w wyszukiwarkę słowa kotki albo laleczki. Internet jest pełen treści seksualnych i pełnych przemocy. I niestety także dziecko może dość łatwo na nie trafić. Przed bajkami niejednokrotnie są puszczane reklamy dla dorosłych, a z pierwszych stron przeglądarek straszą wojenne sceny. Dlatego koniecznie trzeba przestrzegać podstawowych zasad korzystania przez dzieci z komputera, komórki czy tabletu:

  • wszystkie urządzenia powinny znajdować się w miejscu, w którym przebywają domownicy, nie w pokoju malucha;
  • warto założyć filtr rodzicielski na laptop, choć nie zastąpi on czujności rodzica;
  • jeśli włączamy grę / bajkę po raz pierwszy, sprawdźmy najpierw, czy na pewno nadaje się ona dla dzieci;
  • wytłumaczmy dziecku, że jeśli zobaczy na ekranie cokolwiek, co je zaniepokoi, powinno natychmiast nam o tym powiedzieć;
  • nie myślmy, że dziecko jest za małe, aby sprawnie posługiwać się  urządzeniami mobilnymi dzieci zadziwiająco szybko się tego uczą

 

 

Po grze idziemy na spacer

 

Nie unikniemy styczności dziecka z wirtualnym światem. Warto jednak pamiętać o równowadze. Najlepsza jest sytuacja, w której przyjemność grania czy oglądania bajek jest skojarzona z innym rodzajem aktywności – najlepiej aktywnością ruchową, na świeżym powietrzu: Po bajeczce kolejna przyjemność – idziemy na plac zabaw albo Najpierw gra na komputerze, a potem gra planszowa, Po obejrzeniu bajki przeczytamy książeczkę. Jeśli rodzic dopilnuje takiego następstwa zdarzeń, istnieje szansa, że dziecko samo będzie się go domagało w przyszłości.

  • Konieczne jest kontrolowanie czasu przebywania dziecka przed ekranem – szczególnie zadbanie o zdrowe proporcje (przede wszystkim zabawa w realu, w wirtualnym świecie krótki pobyt).
  • Treści oglądane przez malucha muszą być sprawdzane przez rodzica. Wiele programów edukacyjnych, gier dla dzieci i bajek tak naprawdę nimi nie jest i nie nadaje się dla dziecka.
  • Dla rozwoju pięciolatka najistotniejszy jest kontakt z innymi ludźmi: dorosłymi, którzy tłumaczą świat, i z rówieśnikami.

 

Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

 

Przedszkolne przyjaźnie i miłości

 

To już możliwe

 

Przedszkolny starszak – pięcio-, sześciolatek – potrafi już bardzo wiele. Ma liczne doświadczenia społeczne, poznał wiele osób, rówieśników i dorosłych, zna zasady, jakie rządzą relacjami między ludźmi, i nieźle się w nich odnajduje. Jego wyobraźnia pozwala mu się bawić prawie we wszystko. W zabawie przyjmuje różnorodne role. Coraz lepiej rozumie, jak inni mogą się czuć w różnych sytuacjach. Obserwuje świat dorosłych i wie już, że można mieć osobę bliską, którą samemu się wybierze: przyjaciela, przyjaciółkę, dziewczynę, chłopaka, narzeczoną, narzeczonego. Dziecko jest gotowe, by zaprzyjaźnić się czy zakochać.

 

Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie?

 

Według niektórych badaczy przyjaźń i miłość dziecka w tym wieku skierowana do rówieśnika /rówie- śniczki jest tym samym uczuciem – ogólnie pojętą miłością. Różni je sposób okazywania i adresat. Rówieśnicy tej samej płci najczęściej są przyjaciółmi / przyjaciółkami. W parach mieszanych zdecydowanie można mówić o miłości. Chłopiec i dziewczynka stają się dla siebie narzeczonymi, chodzą ze sobą, myślą o ślubie w przyszłości. Niekiedy dzieci trzymają się za ręce, często razem się bawią, czasami nawet całują w policzek. Wszyscy w grupie wiedzą, że „oni są zakochaną parą”. Czasami dzieci informują rodziców i rodzinę: Adaś to mój narzeczony, choć sam Adaś nic jeszcze o tym nie wie.

 

Na poważnie

 

Uczucia przyjaźni i miłości między dziećmi są bardzo mocne i jak najbardziej autentyczne. Dlatego nie wolno z nich żartować, podśmiewywać się czy zawstydzać dziecko z ich powodu. Trzeba uszanować zaangażowanie malucha w tworzenie intensywnej relacji z drugim człowiekiem. Teraz dziecko się tego uczy i wykorzysta tę umiejętność w przyszłości – jako człowiek dorosły będzie potrafiło nawiązać prawdziwe relacje. Warto rozmawiać o emocjach, o tym, jak to jest czuć się wyróżnionym i zadbanym w sposób szczególny przez drugiego człowieka, w jaki sposób dbać, by bliska osoba wiedziała, że jest przez nas wybrana. Dzieci chcą obdarowywać swoich wybranków prezentami i spę- dzać z nimi jak najwięcej czasu. Często chcą także wyłączności i same jej przestrzegają: Będę się bawić tylko z tobą, Pójdziemy w parze razem.

 

Na chwilę, na całe życie

 

Jak długo trwa przedszkolna miłość czy przyjaźń? Bywa, że chwilę. Nauczyciele przedszkolni i rodzice często nie nadążają „kto jest z kim” w danym momencie. Codziennie konfiguracja par się zmienia: Jaś już nie jest moim narzeczonym, Teraz moim przyjacielem jest Kuba. Jeśli dziecko akceptuje taki stan rzeczy, może to oznaczać, że eksperymentuje z rolą (staje się partnerem różnych osób) lub że w grupie przedszkolnej nastała tzw. moda na śluby. Czasami przedszkolna miłość czy przyjaźń jest wspominana z sentymentem w dorosłym życiu, zdarza się, że potrafi przetrwać długie lata. To mój przyjaciel od przedszkola – mówimy z dumą.

 

Rodzicielskie wsparcie

 

Dla rodziców fakt, że ich dziecko jest lubiane, uwielbiane czy kochane przez rówieśników, bywa powodem do zadowolenia i dumy. Oznacza bowiem, że nasza pociecha umie sobie radzić w świecie społecznym, jest atrakcyjna i miła. Wiele radości przynosi obserwowanie pary maluchów, która umie wymyślać dla siebie zabawy, trzyma się za rączki i entuzjastycznie wita się już z daleka. Rodzice mają wiele możliwości wspierania swojego dziecka także i w takiej sytuacji. Mogą zadbać, by dzieci spotykały się również poza przedszkolem – wspólnie wychodziły na plac zabaw, odwiedzały się w domu, zapraszały na urodziny… Także przyjazne wypowiadanie się o wybrance lub wybranku daje dziecku pozytywny sygnał, że jego decyzje są akceptowane.

 

Lekcja tolerancji

 

Co wtedy, gdy nie podoba nam się wybranek lub przyjaciel córki czy syna? Na początek warto się zastanowić, skąd bierze się nasza niechęć lub brak sympatii. Może nie lubimy takich żywych dzieci? A może wyobraziliśmy sobie, że lepszą przyjaciółką byłaby dla naszej córeczki Ania, bo jej rodzice są tacy sympatyczni. Być może nie chcemy, by nasze dziecko tak poważnie angażowało się w jaką- kolwiek relację, bo może się sparzyć. Stan obecny jest jednak taki, że dziecko już zaangażowało się, przeżywa silne uczucia i okazywanie niechęci do drugiej ważnej osoby w jego życiu przysporzy mu wielu niepokojów i napięć, a być może stanie się źródłem cierpienia. I wtedy maluch przestanie mówić o swoich ważnych sprawach w obawie przed krytyką lub niezadowoleniem mamy czy taty. Warto poznać lepiej przyjaciela czy dziewczynę własnego dziecka. Wtedy pewnie okaże się, że jego sympatia jest uzasadniona.

 

Gdy miłość się kończy

 

Rozstania to naturalna część życia. Niestety, zazwyczaj nie są łatwe. Gdy więc któregoś dnia rodzic widzi swoje dziecko zapłakane, bo zostało porzucone, może odczuwać to także jako porażkę. Warto powstrzymać własne emocje i wesprzeć emocjonalnie dziecko. Nie pomoże tłumaczenie: Znajdziesz sobie nowego chłopaka czy Ta Ania wcale mi się nie podobała. Nie takiego pocieszenia potrzebuje dziecko. Pomoże mu, gdy je wysłuchamy, przytulimy, uznamy, że na pogodzenie się ze stratą potrzeba czasu. Warto też uważnie przyglądać się sprawie w czasie kolejnych dni – rozmawiać z maluchem, jeśli ma na to ochotę, dopytać nauczycielkę, obserwować, jak zachowuje się po wejściu do przedszkola i jaki ma stosunek do swojej byłej sympatii. 

 

Pięcio-, sześciolatki często przeżywają dziecięce miłości. Jest to związane z uczeniem się roli płciowej oraz zwiększającymi się umiejętnościami współpracy oraz nawiązywania i utrzymywania relacji.  

 

Rodzic powinien traktować na serio uczucia swojego dziecka oraz docenić zaufanie, jakim został obdarzony, gdy maluch opowiada o swoim zaangażowaniu w relację z drugą osobą.  

 

Przyjazne relacje dziecka z rówieśnikami w przedszkolu są źródłem radości, zadowolenia, satysfakcji i dobrej energii, motywują także do wielu działań na rzecz innych.

 

Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

Porozmawiajmy o… emocjach


Zanim porozmawiasz z dzieckiem
W życiu nie brakuje emocjonujących sytuacji i wydarzeń, więc wydaje się, że mówienie o emocjach zawsze jest na czasie. Zastanów się, czy istnieje potrzeba porozmawiania o tym, czym są emocje, dlaczego czujemy się w taki a nie inny sposób, co decyduje o tym, że dla jednego człowieka coś jest wesołe, dla innego zaś – straszne.

 

Po co rozmawiać o emocjach?
Niektórzy mówią, że emocje rządzą światem, i trzeba przyznać, że mają wiele racji. Bez emocji nasza rzeczywistość pewnie w ogóle nie mogłaby istnieć. Dla wszystkich dzieci są one zupełnie naturalnym składnikiem życia. Dużym odkryciem, czasami zaskoczeniem, dla malucha jest to, gdy orientuje się, że inni (najczęściej bliscy) rozpoznają, jak on się czuje, że wiedzą, kiedy jest smutny albo zawstydzony, i potrafią mu pomóc. Dziecko także umie rozpoznać uczucia innych. To, czego mu brakuje, to słownictwo do nazwania tego, co obserwują i przeżywają. W tym może pomóc rozmowa z uważnym dorosłym. Takie wspólne pogaduszki mają jeszcze jeden wielki walor: wszyscy możemy mówić jednym językiem, możemy odnosić się do omówionych wspólnie zagadnień i skorzystać z pomysłów innych osób. Tworzymy świetne środowisko do rozwoju komunikacji, tolerancji i empatii.

 

Co dziecko zyska z rozmowy?
Po takiej rozmowie dziecko będzie wiedziało, co to jest emocja (poda intuicyjną definicję), będzie umiało wymienić nazwy podstawowych emocji, po mimice twarzy i postawie ciała pozna, jak ktoś się czuje, zwróci uwagę na emocjonalne sygnały z własnego ciała, będzie częściej łączyć w ciąg przyczynowo- skutkowy wydarzenie i rodzącą się w danej sytuacji emocję.


Co to są emocje?
Jak wytłumaczyć pięcio-, sześciolatkowi, czym są emocje? Warto skorzystać z łacińskiej nazwy e movere, co oznacza ‘w ruchu’. Emocje są tym, co nas porusza w środku i powoduje, że czujemy jakieś pobudzenie. Czujemy, że coś się zmienia w naszej głowie i całym ciele. W rozmowie z pięcio-, sześciolatkiem można zamiennie używać określeń: emocje, uczucia, nastroje, humory. Zanim zapoznasz dziecko ze swoją definicją emocji, zapytaj, jak ono rozumie to określenie. Możesz się spodziewać, że w tym momencie zacznie podawać przykłady różnych emocjonujących sytuacji ze swojego życia. Twoją rolą jest wykorzystani aktywności zaangażowania dziecka, a jednocześnie porządkowanie informacji. Warto wysłuchać i zapamiętać / zapisać sobie przykłady podawane przez dziecko, by wykorzystać je/.  

 

Podstawowe emocje
Badania pokazały, że wszyscy ludzie na świecie odczuwają takie same emocje. Różnią się natomiast sposobem ich wyrażania, np. w jednej kulturze radość okazuje się głośnym śmiechem, w innej tylko powściągliwym uśmiechem (bez pokazywania zębów). Do podstawowych emocji zalicza się: radość, smutek, złość, strach, a niektórzy badacze dodają także zaskoczenie, wstręt, wstyd i obrzydzenie. Pięcio-, sześciolatek łatwo zapamięta od czterech do pięciu nazw emocji. Pozostałe są bardziej złożone i rozwijają się na bazie tych podstawowych, np. zdenerwowanie zawiera w sobie strach i złość,
a miłość powstaje na bazie radości. Być może wcale nie musisz nastawiać się na wyliczanie uczuć. Dziecko w tym wieku ma już sporą wiedzę na ten temat i wystarczy zapytać: „Jakie znasz emocje?”. Po chwili lista będzie gotowa.
Możesz jedynie zadbać o to, by z wielości przykładów wyławiać nazwy emocji i nakierowywać dziecko, aby określało, o jakie uczucie chodzi w jego opowieści. Gdy pięcio-, sześciolatek opowiada: Czułem się źle, bo tata obiecał, że pójdziemy do kina, a potem zapomniał, można to skomentować: W takiej sytuacji można czuć złość, rozczarowanie i smutek. A jak było z tobą?.
Warto na zakończenie tej części rozmowy podsumować: Wymieniliście bardzo wiele nazw emocji (i tu raz jeszcze je wyliczyć).

 

Pobawmy się w emocje
Zamiast pytać dziecko, jakie znają emocje, możesz też zrobić to w inny sposób:
– daj zdjęcia twarzy (np. wycięte z gazet) i zapytaj, jak według niego czują się te osoby; narysuj na karteczkach emotikony (lub wydrukuj je z internetu) i w ten sposób zaprezentuj poszczególne emocje;
– zaproponuj odgrywanie scenek w, których trzeba bedzie pokazać swoje emocje,   (przykładowe scenki: dostaję prezent i się cieszę, ktoś zabiera mi moją zabawkę – złoszczę się, zza płotu wyskakuje pies i głośno szczeka – boję się…);
– pobaw się z dzieckiem w pociąg – na kolejnych stacjach: „Radość”, „Smutek”, „Złość”, „Strach”, dziecko zachowuje się tak, jakby odczuwało wymienione emocje.
Pamiętaj, że celem tej części rozmowy z dziekiem ma być uświadomienie mu, że jest bardzo wiele emocji, każdy je odczuwa. Nie ma dobrych i złych emocji.

 

Sygnały w ciele, czyli gdzie siedzą emocje?
Każda emocja inaczej się ujawnia. Gdy się złościmy, marszczymy brwi i napinamy mięśnie rąk i nóg, gdy jesteśmy smutni, robimy z ust podkówkę i pochylamy głowę, gdy się boimy, zastygamy i szeroko otwieramy oczy, pojawiają się drgania w okolicy ust i rąk, a gdy czujemy się weseli, śmiejemy się i rozluźniamy ciało. Stworzono katalogi zachowań związanych z danymi emocjami.
Zapytaj dziecko, jak wygląda ktoś, kto: się smuci, boi, złości, cieszy, wstydzi, odczuwa wstręt. Niech pokazuje miny, ogląda się w lustrze, szuka zdjęć w przygotowanych wcześniej gazetach, rysuje, odgrywa np. w jaki sposób chodzi osoba, która jest smutna, a w jaki wesoła. Możesz zająć się wszystkimi emocjami naraz – wtedy dziecko będzie podawało wiele różnych przykładów, dzięki czemu lepiej zrozumie, że emocje w bardzo różnorodny sposób oddziałują na nasze ciało. Możesz także zająć się na początek jedną emocją i zebrać dane na temat tego, jak ktoś stoi, jaką ma minę, w jaki sposób mówi, gdzie w ciele czuje napięcie, ciepło, ból, ciężar, gdy właśnie ją odczuwa
(warto wykorzystać którąś z podstawowych, np. radość, smutek, złość, strach). W celu zebrania tych informacji możesz posłużyć się plakatem z narysowaną sylwetką osoby dorosłej / dziecka. Będziesz na niej pokazywać części ciała, w których można odczuwać daną emocję. Wtedy okaże się, że niektóre miejsca są wspólne dla wszystkich, a inne charakterystyczne tylko dla pojedynczych osób. I to jest naturalne.
Dla potrzeb tej rozmowy wystarczy krótkie omówienie sygnałów, jakie wysyła ciało. Jeśli zechcesz kontynuować ten temat, możesz to zamienić w cykl rozmów o poszczególnych emocjach.

 

Skąd się biorą emocje?
Emocje są następstwem jakiejś sytuacji, w której się znaleźliśmy i której nadaliśmy określone znaczenie. Są takie zdarzenia, które zazwyczaj wywołują w ludziach określone uczucie, np. widok zepsutego pożywienia – obrzydzenie. Inne nie są już tak jednoznaczne. Chociaż większość ludzi boi się burzy, to niektórzy są nią zafascynowani. Dla jednego dziecka zdobycie kolejnej karty do kolekcji wiąże się z radością i zadowoleniem, a dla drugiego – z rozczarowaniem i złością. Możemy się domyślić,
że pierwsza osoba jeszcze takiej karty nie miała, a druga już pewnie posiada ją w swojej kolekcji. Ale może się przecież okazać, że ktoś poluje na kolejną taką samą… Nie dowiemy się tego, jeśli nie zapytamy: Jak się teraz czujesz? Co to dla ciebie znaczy, że masz kolejną taką samą kartę?. W tej części rozmowy akcent jest położony na szukanie połączenia pomiędzy tym, jak ktoś się czuje, a tym, co spowodowało, że tak właśnie się poczuł. Dlatego warto zapytać skąd  wzięły się te emocje. Na początek łatwiej będzie  poszukać tej zależności u kogoś, kogo mogło obserwować, niż u siebie samego Dlatego warto rozpocząć od  rozmowy o konkretnej postaci, np. z bajki.
Możesz pokazywac dziecku po kolei obrazki z różnymi minami jakiejś postaci, np. misia. Zacznij od ustalenia: Jak się teraz czuje miś? (dziecko po minie rozpozna że jest np. rozzłoszczony), następnie dopytaj: Jak myślisz, co takiego mu się przydarzyło, że się rozzłościł?. Dziecko będzie podawało różne przykłady: Jest zły, bo kopnął go kolega, Wścieka się, bo tata zabrał mu tablet, Złości się, bo boli go głowa. Warto docenić wszystkie wypowiedzi. Kolejny obrazek będzie wiązał się z rozmową o następnej emocji i okolicznościach jej powstania. Kolejny krok to odwołanie się bezpośrednio do osobistych doświadczeń dzieci. Czas na pytanie: Co spowodowało, że się tak poczułaś/ poczułeś?.
Możesz poprosic o dokończenie zdania: Ostatnio czułem /czułam się wesoło, gdy… . 
To uzmysłowi dziecku, że pewne sytuacje wywołują często podobne odczucia.
Zaproś dziecko do zabawy z balonem. Użyj gładkiego balona, z czterech stron namaluj na nim niezmywalnym markerem miny (złość, strach, radość, smutek). Dziecko odbija lub rzuca balon do siebie. Osoba, która łapie, ma przed sobą którąś z min. Wtedy mówi: Jestem wesoła / sutna /rozzłoszczona /wystraszona…, gdy… . 
W przyszłości możesz skorzystać w każdej emocjonującej sytuacji z umiejętności rozmawiania o swoich emocjach. Dziecku łatwiej będzie zrozumieć czyjeś i własne zachowania. Także tobie – będziesz wiedzieć, jak dziecko rozumie różne wydarzenia w grupie oraz z jakimi uczuciami się one dla nich wiążą.

 

Emocje są dobre
Bardzo ważne jest, aby podkreślać, że nie ma dobrych i złych emocji. Dzięki złości wiemy, czego nie chcemy i na czym nam zależy, strach chroni nas przed niebezpieczeństwem, smutek pozwala na odpoczynek i otrzymanie wsparcia, radość daje wiele energii i zbliża nas do innych ludzi. Ważne jest także, abyśmy wyrażali uczucia w taki sposób, by nie krzywdzić innych. 

 

AUTORKI: Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

 

Porozmawiajmy o… agresji i przemocy

 

 

Zanim porozmawiasz z dzieckiem/dziećmi

 

Przedszkolny starszak nie raz słyszał już określenia: „on jest agresywny”, „nie zachowuj się agresywnie”, „zachowania przemocowe”, „przemoc domowa”. Czy rozumie ich sens? W naszej kulturze gwałtowne zachowania związane z wyrażaniem złości często są mylone z zachowaniami agresywnymi czy przemocowymi. Zastanów się, czy dla ciebie te pojęcia są jasne i czy wiesz, co je różnicuje? Czy dzieci używają tych sformułowań w relacjach między sobą lub gdy relacjonują różne sytuacje, których były świadkami?

 

Po co rozmawiać o agresji i przemocy?

 

Czasami rodzi się wątpliwość, czy maluchom trzeba mówić o tak trudnych sprawach. Z drugiej strony wiemy, że wszystkie dzieci są świadkami i uczestnikami tego typu sytuacji. Gdy ktoś bije się z kolegą, gra w grę komputerową przeznaczoną dla starszych czy ogląda film dla dorosłych w internecie, gdy na ulicy mija krzyczących na siebie ludzi, dostaje klapsa lub kolejną karę za niewielkie przewinienie, ogląda w telewizji wiadomości, w których często mówi się o przemocy lub się ją pokazuje, namawia się przeciwko jakiejś osobie, zabiera z szafek rzeczy innych bez ich pozwolenia – uczestniczy w sytuacjach agresywnych, czasami przemocowych. I ponosi ich konsekwencje, głównie emocjonalne.

 

Co dzieci zyskają dzięki rozmowie?

 

Wydaje się więc, że najlepszym rozwiązaniem jest porozmawianie z  dzieckiem/dziećmi o agresji i przemocy językiem dostosowanym do ich możliwości rozwojowych. Da im to szansę lepszego rozumienia trudnej rzeczywistości i poradzenia sobie ze strachem, złością i wstydem. Ujawnienie tematu spowoduje, że takich zdarzeń będzie mniej. Dziecko/dzieci poznają granicę – będą widziały, że mogą się wyzłościć, ale nie mogą być agresywne. W różnych trudnych sytuacjach, gdy doświadczą krzywdy, będą wiedziały, że trzeba zwrócić się po pomoc do zaufanej osoby dorosłej.

 

Co to jest agresja?

 

Zapytaj dziecko/dzieci, co dla nich znaczy agresja? Jaką osobę określa się mianem agresywnej? W jaki sposób się ona zachowuje? Dzięki temu uzyskasz wiele wypowiedzi obrazujących agresywne zachowania. Uwaga: dziecko/dzieci będą podawały także przykłady zachowań gwałtownych (gdy ktoś jest rozzłoszczony), ale niebędących agresywnymi. Zachowanie agresywne – w odróżnieniu od postawy wyrażającej złość – wiąże się         z  zamierzonym skrzywdzeniem drugiej osoby. Agresją jest więc każde postępowanie, które ma na celu wyrządzenie komuś krzywdy. Zapytaj dzieci, czy w ich przykładach ktoś specjalnie kogoś kopnął, czy może ktoś potknął się o nogi kolegi przypadkowo. Wspólnie zastanówcie się, czy ktoś głośno krzyczy, bo bardzo się rozzłościł (znów nie udało mu się zbudować wysokiej wieży z klocków), czy krzyczy na kogoś, żeby mu zrobić przykrość (np. brzydko nazywa kolegę, bo nie chciał mu pożyczyć zabawki). Trzeba uświadomić dziecku/dzieciom, że wszelkie przejawy dokuczania są agresją. Jeśli uznasz to za użyteczne, wprowadź pojęcia agresji fizycznej: bicie, szczypanie, podkładanie nogi, plucie, gryzienie… i agresji psychicznej: wyśmiewanie, przezywanie, obgadywanie, mierzenie wzrokiem, robienie przykrych min do kogoś… Dziecko/dzieci często utożsamiają agresję z czynami fizycznymi, więc rozszerzenie tego pojęcia o agresję psychiczną może przynieść wiele nowego w relacjach z innymi dziećmi. Jednocześnie bardzo ważne jest, aby zadbać o dziecko/dzieci, które nie potrafią jeszcze radzić sobie z silnymi emocjami. Gdy przedszkolaki zaczną sypać przykładami z życia grupy: Zuzia jest agresywna, bo mnie kopnęła, Eryk ciągle bije, warto podkreślić, że z wyrażaniem emocji jest jak z chodzeniem, mówieniem, budowaniem z klocków i rysowaniem – trzeba się tego nauczyć. Większości dzieciom w twoim/waszym wieku zdarzyło się, że kogoś popchnęła albo mówiła niemiło. Teraz będziemy się uczyć, jak się dogadywać, zamiast bić i dokuczać.

 

Co to jest przemoc?

 

Pojęcie przemocy często jest rozumiane jako pokrewne z agresją. I rzeczywiście można powiedzieć, że i w jednym, i w drugim mówi się o celowych zachowaniach, które są nakierowane na zrobienie komuś krzywdy. Jednak w przemocy mamy do czynienia dodatkowo z nierównowagą sił. Możesz to wyjaśnić dziecku/dzieciom na przykładach. Gdy ktoś jest od nas większy albo silniejszy, nie mamy szansy się skutecznie obronić (gdy dorosły chce uderzyć dziecko, to nie ma ono tyle siły, żeby mu się przeciwstawić). Także gdy kilka osób chce wyrządzić krzywdę jednej, to jest ona w gorszej sytuacji (gdy trzy dziewczynki namawiają się na jedną, że nie będą się z nią bawić, to ona sama nie może sobie poradzić w tej sytuacji). Powiedz dziecku/dzieciom, że gdy siły są wyrównane – jeden na jeden (to znaczy mamy do czynienia z sytuacją agresji) – wtedy dziecko może dać radę samo lub z pomocą dorosłego. Gdy jednak wiele osób chce mu zrobić krzywdę lub ktoś jest od niego silniejszy (sytuacja przemocy), wtedy musi od razu zwrócić się po pomoc do pani, rodziców lub innej zaufanej osoby.

 

Rozpoznawanie sytuacji

 

Czas na omówienie przykładowych sytuacji, które pozwolą dzieciom we właściwy sposób przyswoić pojęcia agresji i przemocy, a także odróżnić je od wybuchów złości.

 

Przykład I

 

Sytuacja 1

Wyobraźcie sobie taką sytuację: Ania rysuje przy stoliku. Wzięła kredki z półki (wspólne dla wszystkich). Przysiada się do niej Ela i przesuwa koszyk z kredkami do siebie. Ania głośno krzyczy: „Zostaw, to moje kredki!”, i przysuwa je z powrotem na swoją stronę stolika. Co się dzieje w tej sytuacji? Odpowiedź: Ania się rozzłościła.

 

Sytuacja 2

A teraz wyobraźcie sobie, że stało się podobnie, tylko Ania krzyknęła: „Zostaw, to moje kredki! Jesteś złodziejką!”, i wyszarpnęła Eli koszyk z kredkami z ręki. Co teraz się stało?

Odpowiedź: Ania zachowała się agresywnie. Co było agresywnego?

Odpowiedź: Obraziła koleżankę i wyrwała jej coś z ręki – użyła siły.

 

Sytuacja 3

A teraz wyobraźcie sobie, że Ania jeszcze krzyczy do Zosi i Matyldy: „Chodźcie mi pomóc, Ela zabiera moje kredki, trzeba jej odebrać!”, a dziewczynki podbiegają i przytrzymują Elę tak, by Ania mogła zabrać kredki dla siebie. Jak można nazwać zachowanie Ani, Zosi i Matyldy? Odpowiedź: Stosowały przemoc, bo siłą wymusiły to, co chciały, i dodatkowo były we trzy, a Ela została sama – siły nie były równe (trzy na jedną).

 

W sytuacji 2. i 3. Ania, Zosia i Matylda zachowały się nieodpowiednio. Były agresywne i stosowały przemoc.

 

Przykład II

 

Sytuacja 1

Chłopcy ścigają się, kto pierwszy dobiegnie do drzewa. Tomek jest drugi. Zaczyna płakać i krzyczy: „To niesprawiedliwe! Chcę być pierwszy!”, tupie nogami i wymachuje rękami. Jak określicie zachowanie Tomka? Odpowiedź: Rozzłościł się, nikomu nie robi krzywdy, nie jest agresywny.

 

Sytuacja 2

Kolejny raz chłopcy ścigają się. I tym razem Tomek jest drugi. Znów płacze, ale tym razem krzyczy do Sławka, który zajął pierwsze miejsce: „Jesteś głupi!”, podbiega do niego i ze złością uderza go pięścią w plecy. Jak zachował się Tomek? Odpowiedź: Był agresywny słownie (obrażał Sławka) i fizycznie (uderzył go.

 

Sytuacja 3

Kolejny raz chłopcy się ścigają. I znów nie wygrywa Tomek. Pierwszy jest Sławek. Tym razem Tomek krzyczy do innych chłopaków: „Sławek oszukuje! Nie będziemy się z nim bawić” i wszyscy odchodzą od Sławka, który zostaje sam.

 

 Co się stało? Tomek był rozzłoszczony, że przegrał, i chciał się zemścić na Sławku. Namówił innych, by się z nim nie bawili. Grupa chłopców zastosowała przemoc wobec jednego chłopca. Teraz Tomek potrzebuje pomocy pani, by wyjaśniła z wszystkimi sytuację i przypomniała, że tak nie można się zachowywać. Nie można nikogo wykluczać z zabawy.

 

W jaki sposób możesz wykorzystać tę rozmowę ?

 

 W codziennym życiu nie brakuje konfliktów. Ich rozwiązywaniu będzie służyło właś­ciwe rozumienie pojęć, nazywanie złości, agresji i przemocy po imieniu, szczególnie gdy wszyscy będą operować tym samym językiem i rozumieć, co te pojęcia oznaczają. Rozróżnienie ich umożliwia jasne postawienie granicy: Można się złościć, ale nie można komuś robić krzywdy. Dzięki temu będziesz wiedzieć, kiedy trzeba wspierać dziecko np. w tym, żeby się uspokoiło, a kiedy przede wszystkim interweniować, aby zapobiec eskalacji agresji czy przemocy, kiedy przypominać zasady, rozmawiać i wyjaśniać.

 

Jeśli chcesz uatrakcyjnić rozmowę, możesz wykorzystać:

– fragmenty bajek czy filmów z udziałem dzieci

– dzięki zastosowaniu stop-klatki możecie powoli analizować zachowania bohaterów;

– porozmawiajcie o radzeniu sobie ze złością;

Warto odegrać sytuację, w której dziecko jest rozzłoszczone, i pokazać, jak sobie radzi (odchodzi na bok, tupie nogą, mówi: Złości mnie to itd.);

– stworzenie plakatu: „Kto może mi pomóc?”

• dziecko/dzieci rysują sytuację, w której proszą kogoś o pomoc, a rysunki naklejają na dużej płachcie i / lub

• dziecko/dzieci rysują osoby spośród dorosłych i kolegów, które uznają za swoich sprzymierzeńców / przyjaciół i na które mogą liczyć w trudnych sytuacjach;

– zabawy relaksacyjne: słuchanie muzyki, wyobrażanie sobie miłych miejsc i sytuacji po zakończeniu omawiania tego trudnego tematu.

 

AUTORKI: Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

 

 

 

Porozmawiajmy o jedzeniu

 

 

Zanim porozmawiasz z dziećmi

Zastanów się, jakie przekonania na temat jedzenia występują w waszym domu. Czy „grzeczne dziecko” to takie, które zjadło wszystko, co miało na talerzu, albo chociaż spróbowało? Czy dziecko może  wybierać, co i w jakiej ilości zje, czy ma podane gotowe porcje ? Samodzielnie nakłada na talerz niektóre posiłki lub je komponuje (np. kanapki) czy dostaje na talerzu ten sam zestaw? Co ty myślisz na temat jakości jedzenia, które podajesz dziecku? Jakie jest Twoje zdanie na temat nagradzania słodyczami? Jak się czujesz, gdy słyszysz od nauczycielki, informacje: Dzisiaj dziecko nic nie zjadło albo tylko trochę.

 

Po co rozmawiać o jedzeniu?

Jedzenie może być życiodajne, może sprzyjać zdrowiu, dobrym relacjom, życiowej energii. Może też popsuć dzień, być przyczyną niezadowolenia. To ważny i nieustająco aktualny temat. Przygotowywane przez Ciebie Rodzicu  jedzenie opiera się często  na  zwyczajach rodzinnych. Nawyki jedzeniowe często są  źródłem dyskusji (czy nawet kłótni), co jest dobre lub lepsze. Niektóre dzieci uwielbiają jeść, innym posiłek kojarzy się z przymusem. Są dzieci, które sądzą, że jogurt z cukiereczkami jest bardzo zdrowy, i takie, które niemal nie mają styczności ze słodyczami i fast foodami. Warto więc rozmawiać i ustalać zwyczaje związane z jedzeniem w waszym domu. Ważne będzie  rozszerzanie wiedzy dziecka na temat tego, czym jest zdrowe jedzenie, i jaką pełni funkcję.

 

Co dziecko zyska dzięki rozmowie?

Dziecko będzie wiedziało, że jedzenie jest ważne dla rozwoju i zdrowia. Uzmysłowi sobie, że organizm składa się z tego, co mu dostarczamy w posiłku. Pozna nową piramidę żywienia oraz sprawdzi, czy odżywia się według jej zasad. Będzie mogło porozmawiać o swoich upodobaniach kulinarnych.

 

Warunki rozmowy

Tę rozmowę warto przeprowadzić szczególnie wtedy, gdy  będziecie przygotowywać sałatkę lub piec ciasto. Być może Twoje  dziecko  musi przestrzegać diety ze względów zdrowotnych. Można ten temat poruszyć w rozmowie. Wcale nierzadko temat jedzenia pojawia się za sprawą nakazów czy zakazów rodzicielskich. Zastanawiasz się czy prawidłowo odżywiasz swoje dziecko?.

 

Jedzenie – paliwo dla organizmu

Zapytaj dziecko o to, po co jemy. Nie będzie pewnie dla ciebie niespodzianką, gdy usłyszysz, że trzeba jeść „bo  każesz mamo” albo „bo jest obiad”. Dopytaj więc: Do czego jest nam potrzebne jedzenie?. Wtedy mogą pojawić się także inne odpowiedzi, bliższe sensowi odżywiania się. Ta część rozmowy może uświadomić dziecku (i tobie), jak daleko prosty związek jestem głodna / głodny – jem został zaburzony przez cywilizację. Na zakończenie powiedz: Jemy, bo nasz organizm potrzebuje budulca i paliwa.           Z tego, co spożyjemy, budujemy nasze ciało i organy  wewnętrzne, a także wytwarzamy energię potrzebną do tego, byśmy mogli chodzić, biegać, bawić się i myśleć.

 

Po czym rozpoznajemy, że czas coś zjeść

Zapytaj dziecko  jak odczuwa głód (może się okazać, że niektóre dzieci nie odczuwają głodu, bo jedzą za dużo / bez przerwy). Możecie zrobić wskaźnik głodu. Narysuj schemat żołądka (na podobieństwo worka). Dziecko będzie zaznaczało poziom najedzenia / wypełnienia obrazujący ich stan fizjologiczny. Warto wcześniej obejrzeć wspólnie atlas anatomiczny dla dzieci lub książkę popularnonaukową na ten temat, by dziecko zorientowało się, że jedzenie wpada przez przełyk do żołądka i tam podlega trawieniu. Przed narysowaniem (zamalowaniem określonego pola do kreski, co obrazowało poziom najedzenia) warto skoncentrować się na odczuciach z wnętrza. Dziecko może się położyć lub siedzieć i przyłożyć rękę do brzucha, aby wyczuć jego stan. Bardzo głodny żołądek będzie pusty, a najedzony – mniej lub bardziej napełniony.

 

Co lubisz jeść?

Zapytaj dziecko o jego ulubione śniadanie, obiad i deser. Co je na co dzień, a co podczas wakacji? Co najbardziej smakuje mu/jej w przedszkolu? Możecie stworzyć spis ulubionych potraw – menu. Na tym etapie nie oceniaj, czy dana potrawa jest zdrowa, czy nie.

 

Piramida zdrowia

W najnowsze piramidzie żywieniowej najważniejszej roli nie odgrywa wcale jedzenie, ale aktywność fizyczna!!! Aby podkreślić znaczenie ruchu, umieszczono go u podstawy. Dalej – jako najistotniejsze – są wymienione warzywa i owoce, a dopiero potem – dotychczas występujące jako pierwsze – produkty zbożowe (oczywiście nie pszenne bułki, lecz kasze, pełnoziarniste makarony i pieczywo). Następne są produkty mleczne zawierające wapń i białko, a nad nimi tłuszcze roślinne, warzywa strączkowe, ryby  i mięso. Piramida nie zawiera w ogóle słodyczy i słonych przekąsek, a sól zaleca się w niej zastępować ziołami. Rozrysuj  z dzieckiem piramidę – możecie wklejać zdjęcia z gazet, rysować produkty itd. Dziecko może odkryć, że nie je prawie żadnych zdrowych produktów. Nie krytykuj, zapytaj raczej, jakiego warzywa  chciałoby spróbować w najbliższym tygodniu, i postaraj się, aby znalazło się ono w domowym menu.

 

Wspólny czas przy stole

W czasie ważnych uroczystości rodzina gromadzi się na czas posiłków przy wspólnym stole. Na czas rozmowy o jedzeniu wasza rodzina  może także usiąść przy jednym stole, możesz dać dziecku papierowy  talerzyk i poprosić, aby narysowało na nim to, co lubi jeść. Zapytaj także, co oprócz jedzenia jest przyjemne, gdy się razem siedzi przy stole. Dziecko pewnie wspomni opowiadanie śmiesznych historii, chowanie się z kuzynami pod stołem, miłe rozmowy z babcią, dzielenie się opłatkiem czy jajkiem przy okazji świąt. Porozmawiajcie o tym, jakie miłe wspomnienia wiążą się właśnie z siedzeniem z innymi przy stole.

 

Jeśli chcesz uatrakcyjnić rozmowę możesz wykorzystać:

papierowe talerze, na których dzieci narysują swoje ulubione jedzenie;

film z serii Było sobie życie (odcinki na temat trawienia, kubków smakowych i zębów, łańcucha pokarmowego);

atlasy anatomiczne i książki o budowie ciała ludzkiego;

zabawę w zamawianie potraw w restauracji;

wspólne gotowanie, przyrządzanie potraw i celebrowanie posiłku.

 

W jaki sposób możesz wykorzystać tę rozmowę?

Rozmawianie o jedzeniu jest  uświadamianiem dziecku, że warto dbać o własne zdrowie i kondycję. Ponieważ dziecko je codziennie, możecie nawiązywać do tej kwestii, kontynuować rozmowę. Gdy zorientujesz się, że dziecko ma problem z identyfikowaniem uczucia głodu, możesz pomagać mu w uświadamianiu sobie tych odczuć – pytaj je, jak bardzo są w danym momencie głodne.

 

 

AUTORKA: Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

Zabiegana codzienność.

Czas rodzica z dzieckiem

 

Życie rodzica to nieustanne dylematy: zostać dłużej w pracy czy biec po dziecko; umówić się z koleżankami i zgodzić się, aby to niania czytała dziecku bajkę na dobranoc, czy zostać w domu, położyć dzieci spać i odbierać SMS-y od rozbawionych przyjaciółek; wyjeżdżać do innego miasta, zarabiać więcej i zapewnić stabilność finansową, dzięki której drugi rodzic będzie od 14.00 w domu z dziećmi, czy decydować się na łataną codzienność bez wakacji; budować dom z własnym ogrodem czy szukać zieleni w parku. Bardzo trudno wyczuć granicę, po której przekroczeniu praca już nie służy rodzinnemu dobru. A czasem – choć mało kto się do tego przyzna – bardzo trudno być z własnym dzieckiem dłużej niż godzinę bez podwyższonego ciśnienia.

 

Opłaca się być niegrzecznym

 

Do psychologa trafia wielu rodziców „niegrzecznych dzieci”. Niegrzecznych, czyli hałaśliwych, marudnych, odmawiających ubierania się, kąpieli, wyjścia z domu, powrotu z placu zabaw czy opuszczenia przedszkolnej szatni. Powodów takiej sytuacji może być wiele, nierzadko jednak okazuje się, że na pytanie: Kiedy Janek czy Basia mają mamę / tatę tylko dla siebie?, pada odpowiedź: Właściwie nigdy. A po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że wtedy, gdy dziecko się sprzeciwia, krzyczy, opóźnia wyjście z domu czy przedszkola. Ma wówczas rodzica w pełni zaangażowanego, ignorującego dzwoniący telefon, uważnego i w 100% nastawionego na relację z dzieckiem. Chociaż dla nikogo nie jest to przyjemne.

 

Wyprzedzić wybuch

 

Skoro zaczepne zachowanie może wynikać z potrzeby bliskości, warto zacząć od wyprzedzenia „inicjatywy” dziecka. Czy jest możliwe znalezienie pół godziny w ciągu dnia, kiedy będziecie mieli czas tylko dla siebie nawzajem? Może na przedszkolnym placu zabaw albo zaraz po powrocie do domu? W wielu rodzinach jest to moment przed położeniem dziecka spać – wtedy można się pobawić, porozmawiać, poczytać książkę, opowiedzieć, co wydarzyło się w ciągu dnia. Wieczór „rozpuszcza” napięcia. Często możemy się dowiedzieć, jak wygląda przedszkolne życie dziecka, a ono ma szansę usłyszeć, co ciekawego przeżywają mama lub tata.

 

To jest nasz czas

 

Gdy mamy poczucie, że spędzamy za mało czasu z dzieckiem, warto definiować – i sobie, i dziecku – każdą chwilę, którą dzielimy razem i która jest dla nas przyjemna: Lubię, gdy tak siedzimy na kanapie i oglądamy bajkę, Codziennie, gdy cię odprowadzam do przedszkola, to jest tylko nasz czas. Lubię się wtedy z tobą wygłupiać, Ja kroję, ty mi podajesz warzywa. Fajnie coś robić razem w czasie, kiedy dzidziuś śpi. Jeśli określicie, kiedy maluch może się spodziewać, że będziecie mieli dla niego czas, łatwiej mu będzie wytrwać i poczekać. Zaraz po obiedzie pobawimy się razem, pomyśl, jaka to może być zabawa. Wtedy na każde kolejne zapytanie: A kiedy? możecie spokojnie odpowiadać: Tak jak ci wcześniej mówiłam / mówiłem – po obiedzie. Gdy dziecko przekona się po kilku dniach, że zawsze dotrzymujecie słowa i znajdujecie czas na zabawę, będzie mniej marudziło, a więcej myślało o czekających je miłych chwilach. Każde odstępstwo od umowy (Jednak nie mogę się teraz z tobą pobawić, bo muszę zadzwonić) powoduje, że dziecko z większym natężeniem będzie walczyło o to, czego potrzebuje – o czas i uwagę rodzica. Nastawcie się na powrót marudzenia, złości i wybuchów. Obietnicę wspólnego spędzenia czasu należy traktować priorytetowo.

 

Dostępność psychiczna

 

Przecież ja jestem cały czas z dzieckiem – mówi rodzic. Mama i tata nie zwracają na mnie uwagi – myśli dziecko, obserwując rodziców wpatrzonych w ekran. Dzieci potrzebują wyłączności. Nie przez cały czas, niekiedy wystarczy kwadrans skupienia – na nich. Gdy ktoś zerka na pojawiające się nowe dane w oknie komputera, nie może utrzymać kontaktu wzrokowego w rozmowie z drugą osobą, przeoczy grymas na twarzy lub nie odczyta z wyrazu oczu, że „to naprawdę bardzo ważna sprawa”. Gdy ktoś rozmawia przez telefon, nie jest w stanie usłyszeć wszystkiego, co mówi dziecko do drugiego ucha. A nawet jeśli usłyszy, nie zareaguje tak, jakby słuchał wyłącznie jego. Dlatego potrzebne jest odłożenie telefonu, odejście od komputera czy telewizora i skupienie się na rozmowie, patrzeniu, na relacji z dzieckiem. To bardzo ważne nie tylko dla rozwoju malucha, ale również dla bycia rodzicem.

 

Cały czas dla dziecka

 

Czasami rodzice chcą dziecku wynagrodzić godziny rozłąki i nieobecności, więc poświęcają mu cały wspólny czas. Jeśli to są jedyne dwie godziny pomiędzy powrotem z pracy a zaśnięciem dziecka – nie ma wątpliwości, że takie rozwiązanie w jakiś sposób nasyci potrzebę bliskości, powinno skłaniać jednak do przemyślenia rytmu dnia, tak by dziecko i rodzic dłużej i częściej się widywali. Jeśli rodzic spędza wiele godzin z dzieckiem, powinien zadbać o to, by dziecko mogło także samo zajmować się sobą. Gdy ma bez przerwy zajęcia organizowane przez mamę czy tatę, nie może się ponudzić, zastanowić, na co ma ochotę, i samodzielnie zorganizować sobie zabawę. Gdy od czasu do czasu słyszy: Zajmij się przez chwilę sobą, ja mam coś do zrobienia, rozumie, że teraz nadszedł moment własnej inicjatywy. Takie dziecko w przyszłości będzie wiedziało – na przykładzie postępowania rodziców – że można do kogoś powiedzieć: Teraz jestem zajęta / zajęty, porozmawiamy / pobawimy się później.

 

Presja zabawy

 

Niektórzy rodzice zwierzają się, że nie umieją bawić się z dzieckiem i wymyślać ciągle nowych zajęć. Część żali się, że nie czerpie satysfakcji z zabaw z dzieckiem: Mnie to nie bawi, robię to dla dziecka. Jak więc postępować w takich sytuacjach? Warto uświadomić sobie, że dla dziecka najważniejsze jest, by rodzice byli przy nim. Może wystarczy, gdy będziecie śledzić przebieg zabawy (Patrzę teraz, jak to robisz) lub angażowali dziecko do codziennych „dorosłych” czynności, takich jak gotowanie, pranie, sprzątanie czy majsterkowanie. Dzieci lubią towarzyszyć mamie i tacie w takich zajęciach. Czasami wystarczy uświadomić sobie, że nie mamy przymusu bawienia się. Zamiast myśleć: „Znów muszę się pobawić”, lepiej powiedzieć sobie: „Pobędę z dzieckiem”.  

 

·        spróbuj wygospodarować 20–30 minut dziennie dla dziecka bez krzątania się, odbierania telefonów, zaglądania do internetu – niech to będzie WYŁĄCZNIE WASZ CZAS.

·  dziecko mniej walczy o uwagę rodzica, gdy wie, że w rytmie dnia jest uwzględniony czas tylko dla niego.

·       rodzeństwo potrzebuje czasem pobyć tylko z rodzicami – bez brata i siostry. Każde z dzieci potrzebuje poczuć się czasem jedynym i najważniejszym.

 

AUTORKA: Aleksandra Ksokowska-Robak, Katarzyna Zeh

 

 

 

ZŁOTA LISTA książek polecanych przez Fundację „ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom”

 

Kategorie wiekowe należy rozumieć jako sugerowaną dolną granicę wieku dziecka przy czytaniu mu na głos.

Wiek 0- 4 lata:

1.   Marta Bogdanowicz (opracowanie) – Rymowanki – przytulanki

2.     Paulette Bourgeois, Brenda Clark - seria o Franklinie

3.     Jan Brzechwa - Wiersze i bajki

4.     Gilbert Delahaye - seria o Martynce

5.     Barbara Gawryluk - Dżok, legenda o psiej wierności

6.     Danuta Gellnerowa – Cukrowe miasteczko

7.     Anita Głowińska – Kicia Kocia (seria)

8.     Dimiter Inkiow - Ja i moja siostra Klara (seria)

9.    Czesław Janczarski - Miś Uszatek

    Janosch - Ach, jak cudowna jest Panama (seria)

1     Astrid Lindgren - Lotta z ulicy Awanturników

       Hanna Łochocka – O wróbelku Elemelku

13. Sam McBratney - Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham  Nele Most

14.  Annet Rudolph - Wszystko moje; Co wolno, a czego nie wolno

15.  Sven Nordqvist – Kiedy mały Findus się zgubił (seria)

16.  Beata Ostrowicka - Lulaki, Pan Czekoladka i przedszkole; Ale ja tak chcę!

17.  Joanna Papuzińska - Śpiące wierszyki

18.  Eliza Piotrowska – Bajka o drzewie

19. Renata Piątkowska - Opowiadania z piaskownicy

20.  Annie M.G. Schmidt – Julek i Julka (seria)

21.   Małgorzata Strzałkowska – Zielony, żółty, rudy, brązowy

22.  Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci

23.  Wojciech Widłak - Pan Kuleczka (seria)

 

Wiek 4-6 lat:

 

1.     Florence Atwater, Richard Atwater - Pan Popper i  jego  pingwiny

2.     Hans Christian Andersen - Baśnie

3.     Wiera Badalska – Ballada o kapryśnej królewnie

4.     Grażyna Bąkiewicz - Kosmiczni odkrywcy - Franio i jego babcia

5.     Jan Brzechwa – Pan Drops i jego trupa 

6.     Wanda Chotomska – Wiersze;  Pięciopsiaczki

7.     Carlo Collodi - Pinokio

8.     Vaclav Ćtvrtek - Bajki z mchu i paproci;  O gajowym Chrobotku ; Podróże furmana Szejtroczka

9.     Iwona Czarkowska – Biuro zagubionych zabawek 

10.   Dorota Gellner – Przedszkolakom

11.    Eva Janikovszky – Gdybym był dorosły

12.   Grzegorz Janusz – Misiostwo świata 

13.    Hanna Januszewska – O Pleciudze

14.   Roksana Jędrzejewska-Wróbel – Sznurkowe historie, Maleńkie Królestwo królewny Aurelki

15.   Lucyna Krzemieniecka - O Jasiu Kapeluszniku

16.   Åsa Lind – Piaskowy Wilk

17.    Astrid Lindgren - seria o Pippi Pończoszance; Emil ze Smalandii

18.   Hugh Lofting - seria o Doktorze Dolittle

19.   Beata Majchrzak - Opowieść o błękitnym psie, czyli o rzeczach trudnych dla dzieci

20.   Kornel Makuszyński - Przygody Koziołka Matołka

21.  Małgorzata Musierowicz - Znajomi z zerówki

22.  Alan A. Milne - Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka

23. Pija Lindenbaum - Nusia i bracia łosie (seria)  

 Re Renata  Piątkowska - Na wszystko jest sposób; Nie ma nudnych dni

25.  Zofia Rogoszówna – Dzieci Pana Majstra 

26. Ulf Stark – Cynamon i Trusia. Wiersze o złości i radości (seria)

27.  Małgorzata Strzałkowska - Leśne Głupki; Wiersze do poduchy, Wyliczanki z pustej szklanki

28. Anna Świrszczyńska – Dziwny tygrys ; O chciwym Achmedzie

29. Julian Tuwim – Pan Maluśkiewicz i wieloryb

30. Danuta Wawiłow – Wiersze

31.  Max Velthuijs - Żabka i obcy

 

 

Techniki plastyczne w pracy przedszkola

 

RYSUNEK KREDKĄ LUB PASTELAMI SUCHYMI NA PAPIERZE ŚCIERNYM
Na arkuszu drobnoziarnistego papieru ściernego (najlepiej w ciemnym kolorze) wykonujemy rysunek pastelami (suchymi) lub kredkami ołówkowymi. Po skończonym rysowaniu spryskujemy powierzchnię werniksem lub lakierem do włosów, aby kredka się nie zsypywała.

 

RYSOWANIE WĘGLEM.
Do rysowania węglem najlepsze są papiery o powierzchniach nieco szorstkich (pakowe, szare lub białe, można też rysować na gazecie. Przy rysowaniu można uzyskać kreski o różnych walorach od jasnej do czarnej. Na początku pracy trzeba rysować lekko. Niepotrzebne linie dadzą się łatwo usunąć np. kawałkiem flaneli. Nie pokrywamy całej powierzchni papieru węglem. Czyste plamy są ważnym elementem w kompozycji, dają kontrast. Utrwalamy lakierem do włosów, mlekiem lub fiksatywą sporządzoną z ubitego kurzego białka rozcieńczonego wodą.


RYSOWANIE ŚWIĘCĄ.
Do rysowania świecą najlepiej nadają się świece kolorowe. Są lepsze bo rysunek jest bardziej widoczny na białym papierze. Całość malujemy farbą akwarelową dobrze rozpuszczoną w wodzie. Najlepiej nadają się do tego farby ciemne.

 

RYSOWANIE NITKĄ

Przygotowujemy nitki różnej grubości oraz farby w kilku kolorach. Wybraną nitkę zanurzamy w farbie, unosimy ją nad kartką i energicznie puszczamy. Nitka przybiera dowolny kształt. Nakrywamy ją drugą czystą kartką. Pracę przyciskamy ciężkim przedmiotem i powoli wyciągamy nitkę. Następnie rozdzielamy kartki. Działania można powtórzyć kilka razy, zanurzając nitki o różnej grubości w farbach o dowolnych kolorach.

 

RYSOWANIE PATYKIEM NA PODKŁADZIE Z FARBY KLEJOWEJ.

Przygotowujemy farbę klejową z wody i mąki, po czym zabarwiamy farbą. Pokrywamy nią kartkę bloku, i rysujemy patykiem, palcem na mokrym podkładzie. Zostawiamy pracę do wyschnięcia.

 

TECHNIKA STEMPLOWANIA

Technika polega na odbijaniu stempli o różnych wzorach na papierze lub innym materiale. Technika ta daje możliwość wykonania szlaczków prostych, poprzez stosowanie jednego wzoru lub szlaczków złożonych z kilku występujących rytmicznie wzorów. Metodę stemplowania można wykorzystać także podczas tworzenia złożonych kompozycji mozaikowych.
Do stemplowania można wykorzystać różne nietypowe przedmioty: gumki recepturki, gumki frotki, korki, balony nadmuchane niewielką ilością powietrza lub wypełnione różnymi materiałami (mąką, solą, mąką ziemniaczaną itp.), zgniecioną gazetę lub gałganki, obręcze po taśmach klejących, nakrętki, wieczka ciekawie wytłaczane lub samodzielnie wykonać stemple np. z warzyw, plasteliny.

 

METODA PALUSZKOWA

To rodzaj stemplowania palcami, polega na delikatnym zanurzeniu „poduszki” palca w farbie plakatowej, a następnie na przeniesieniu farby na papier. W zależności od siły nacisku, odbitki będą słabsze lub bardziej wyraziste. Podczas tworzenia pracy można wykorzystać kilka kolorów, pamiętając podczas zmiany farby o oczyszczeniu palca z farby wcześniej stosowanej.
Podobnie jak metoda paluszkowa, rodzajem stemplowania jest również odbijanie stóp i dłoni: na białych lub kolorowych kartkach papieru odbijamy stopy i dłonie. Następnie tworzymy z nich kompozycje, uzupełniając je przy pomocy pędzla farbami plakatowymi.

 

MALOWANIE NA GAZIE
Na powierzchni kładziemy gazę higieniczną. Dokładnie ją dociskamy, starając się uzyskać jak najbardziej gładką powierzchnię. Następnie pokrywamy ją farbami plakatowymi, tworząc dowolną kompozycję. Po wyschnięciu oprawiamy w ramkę lub umieszczamy w antyramie.

 

MALOWANIE NA SUCHO KREDKAMI ŚWIECOWYMI.
Można malować nawet połamanymi kredkami. Uzyskujemy w ten sposób duże płaszczyzny, szerokie linie i plamy układając kredkę w różny sposób. Można też różnicować barwy przez nakładanie jednej warstwy kredki na drugą – otrzymamy kolory pochodne. Prace wykonane tą techniką można dodatkowo pomalować terpentyną – uzyska się ciekawy efekt rozmytych kolorów (powinna zrobić to nauczycielka bez obecności dzieci). Dzieci oglądają końcowy efekt.

 

MALOWANIE AKWARELĄ.

Farby można mieszać. Akwarelą trzeba malować szybko, lekko, pędzel musi być obficie namaczany w farbie z wodą. Nazwa techniki (aqua po łacinie znaczy woda) wskazuje, że woda jest jednym z głównych jej składników. Charakterystyczne dla farby akwarelowej są białe prześwity, dlatego nie należy nią pokrywać całego arkusza papieru. Jest to trudna technika, ale można ją już stosować w przedszkolu. Świetnie nadaje się do zabaw kolorami, ćwiczeń w poznawaniu barw pochodnych (np. w zabawie w malowanie tęczy), do łączenia z innymi technikami np. z rysowaniem świecą, jako tło do prac plastycznych.

 

MALOWANIE FARBAMI KRYJĄCYMI.
Do farb kryjących zalicz się: tempery, plakatówki. farby klejowe można sporządzić samemu. Jako spoiwa używamy kleju ugotowanego z mąki zmieszanej z wodą lub kleju biurowego. Klej mieszamy z kolorowymi farbami (każdy kolor osobno). W przeciwieństwie do akwareli do farb kryjących dodajemy biel. Można ją zrobić ze strąconej zmielonej kredy. Klejówką pokrywa się całą powierzchnię ( bez prześwitów) – stąd ich nazwa. Farby można rozcieńczać wodą. Malujemy za pomocą szczecinowych pędzli płaskich. Małe dzieci mogą malować palcami lub całą ręką.

 

MALOWANIE GĄBKĄ. 
Rysujemy wzór i wycinamy go nożyczkami. Szablon nacieramy świecą, aby nie nasiąkał wodą. Wycięty szablon przypinamy spinaczem aby się nie przesuwał. Kawałkiem gąbki namaczanej w farbie lekko uderzamy w papier widoczny w okienkach szablonu. Można użyć jednego koloru lub kilku. Trzeba tylko przygotować kilka kawałków gąbki dla każdego koloru osobno. Za każdym razem szablon czyścimy czystą wilgotną ściereczką aby nie brudził papieru.

 

MALOWANIE NA CHUSTECZKACH HIGIENICZNYCH

Chusteczkę higieniczną rozkładamy na kartce. Delikatnie pokrywamy ją farbą przy pomocy dowolnego narzędzia malarskiego: wypełnionego balonika, wacika, gałganka, miękkiego pędzla. Należy uważać aby nie rozerwać chusteczki. Po wyschnięciu delikatnie odrywamy chusteczkę od kartki i naklejamy ją na inną kartkę w dowolnym kolorze. Brzegi kartki zawijamy na szerokość jednego centymetra. W ten sposób powstanie ramka obrazka. Na tak przygotowanej chusteczce naklejamy dowolne, przygotowane wcześniej elementy z kolorowego papieru lub innego materiału.
Podczas malowania chusteczki, przenikająca przez nią farba pokrywa znajdującą się pod spodem kartkę. Tworzy na niej ciekawe wzory odbite przez chusteczkę- można ją wykorzystać jako tło do innej pracy plastycznej.

 

MALOWANIE NA PODKŁADZIE Z KASZY
Kartkę grubego papieru- kartonu smarujemy bardzo dokładnie klejem roślinnym, po czym szybko posypujemy ją kaszą manną, której nadmiar po kilku minutach zsypujemy z kartki. Po zaschnięciu malujemy na tym podkładzie farbami plakatowymi lub akwarelami.

 

MALOWANIE NA SZKLE, FOLII OGRODNICZEJ.

Do malowania na szkle potrzebne są specjalne farby do szkła, z dziećmi najbezpieczniej będzie malować na buteleczkach, słoiczkach… Do malowania na folii wykorzystujemy np. farby plakatowe.

 

MALOWANIE WIDELCEM

Wykorzystujemy do tej techniki farby plakatowe w tubach. Wyciskamy farbę do miseczki, dodając odrobinę wody. Zanurzamy widelec i malujemy nim różne wzory na kartce bloku technicznego.

 

MALOWANIE NA CUKRZE

Na tackę wysypujemy cukier najlepiej gruboziarnisty i rozprowadzamy go w taki sposób aby równomiernie pokrył całą powierzchnię. Z brystolu wycinamy szablon o określonym kształcie (np. jabłko, gruszka, serce, parasol). Szablon smarujemy dokładnie klejem i posmarowaną stroną kładziemy na powierzchni cukru. Po wyschnięciu powierzchnię pokrywamy farbami plakatowymi.

 

MALOWANIE NA WILGOTNYM PAPIERZE (MOKRE W MOKRYM)
Kartkę z bloku rysunkowego nawilżamy wodą. Na mokrej powierzchni malujemy akwarelami. Kolory powinny się zlewać i łączyć ze sobą, tworząc jednocześnie ciekawe wzory. Obrazek po wyschnięciu ma bardzo delikatne barwy i lekko zaznaczone kontury przedmiotów. Technikę tę można wykorzystać, przygotowując papier do wycinanek lub tło obrazu.

Można też arkusz białego papieru mocno zgnieść i dopiero zmoczyć w wodzie. Wyciągamy i rozkładamy i malujemy. Pracę można przykleić na arkusz brystolu i umieścić w ramce.

 

MALOWANIE KREDĄ NASĄCZONĄ WODĄ Z CUKREM

Do miseczki wkładamy różnokolorowe kawałki kredy. W miseczce znajduje się cukier puder rozpuszczony w letniej wodzie. Nasączoną kredą malujemy na kartce z bloku technicznego.


WYDRAPYWANKA NA PLASTELINIE
Na kartkę z bloku technicznego nakładamy kawałki plasteliny (najlepiej w jednym kolorze, raczej ciemnym) i rozprowadzamy je palcami w różnych kierunkach – aż do uzyskania jednolitej powierzchni. Po zapełnieniu całej kartki wydrapujemy w plastelinie za pomocą zapałek, wykałaczek lub przyciętych patyczków dowolne wzory. Całość można utrwalić lakierem bezbarwnym.

 

DEKALKOMANIA- OBRAZEK Z KLEKSA
Prace wykonane w tej technice są najczęściej dziełem przypadku. Na kartkę z bloku rysunkowego lub technicznego wylewamy niewielką ilość tuszu lub atramentu. Składamy kartkę na pół lub nakrywamy ją drugą i delikatnie gładzimy palcami (zabezpieczmy miejsce pracy starymi gazetami, gdyż tusz „lubi” wyciekać spomiędzy kartek), po czym kartki rozkładamy. Plama z tuszu powinna się rozprzestrzeniać, tworząc dwa symetryczne wzory. Po wyschnięciu można wzbogacić pracę, domalowując lub doklejając dowolne elementy.
W ten sam sposób można wykonać barwne, fantazyjne plamy, wykorzystując zamiast tuszu farby klejowe, olejne lub rozcieńczone plakatówki.

 

GRAFIKA – KALKOGRAF

Wycinamy szablony dowolnych kształtów, następnie układamy na gazetach, nakrywamy kalką maszynową i prasujemy żelazkiem. Na kalkę z odbitym wzorem kładziemy kartkę papieru i jeszcze raz prasujemy.


FROTTAGE
Frottage to technika polegająca na odbijaniu przedmiotów o wyraźnej fakturze na powierzchni papieru. Wykorzystujemy przedmioty naturalne (deski, kamienie, korę drzew, liście, pióra) oraz przedmioty codziennego użytku (monety, sitka, kryształy, tarki do jarzyn, haftowane tkaniny, puzzle, tapety, papier ścierny o różnej grubości, monety, szyby w drzwiach o wypukłych wzorach, firanki, serwetki, grube tkaniny obiciowe itp.). Można przygotować specjalne płyty kartonowe z naklejonymi paskami, plecionkami, kołami lub postaciami. Wybrane przedmioty nakrywamy kartką papieru i pocieramy ją grafitem lub kredką woskową. Wcześniej można przygotować szkic rysunku i uzupełnić go dowolnymi fakturami na zasadzie kolorowanki, podkładając pod kartkę różne przedmioty. W sklepach dla plastyków można zakupić grafity, którymi łatwiej pocierać papier niż zwykłym ołówkiem

Można zastosować wcześniej przygotowany szablon (np. wycięty z brystolu kształt), który podkładamy pod kartkę, a następnie boczną krawędzią kredki kreślimy szerokie linie odbijając kształt szablonu.

 

KOMPOZYCJE Z PAPIEROWYCH KÓŁ Z ELEMENTAMI TECHNIKI ORIGAMI.

Z białych lub kolorowych kartek papieru wycinamy kółka różnej wielkości. Koła tworzą „bazę kół” z których zostaną wykonane prace. Kolejne etapy wykonania pracy:
•wybranie kółek o odpowiedniej wielkości,
•składanie kółek – w pierwszym etapie składamy koła na połowę (koła można składać w dowolny sposób – pojedynczo lub wielokrotnie, ilość złożonych kół w danej pracy jest dowolna),
•ułożenie kompozycji,
•przyklejanie kolejnych elementów kompozycji na kartkę,
• drobne elementy można dorysować mazakami, kredkami lub wyciąć z papieru kolorowego.

 

KOMPOZYCJE Z WARZYW NA OGRANICZONEJ POWIERZCHNI.

Przygotowujemy warzywa: marchewkę, pietruszkę, buraka, por, rzodkiewkę.
Na kartce brystolu lub tekturze (w naturalnym kolorze lub pokrytej farbą plakatową) układamy dowolne kompozycje. Elementy można przykleić klejem vikol. Chociaż praca nie jest trwała, jest bardzo efektowna a jej tworzenie sprawia dzieciom wiele radości.

 

BARWIENIE TUSZEM
Na mokry papier (może być brystol) spuszczamy kolorowe krople tuszu kreślarskiego (z pędzla, kroplomierza lub bezpośrednio z buteleczki). Tusz zacznie się zlewać, tworząc kolorowe, nieregularne plamy. Jeżeli całość delikatnie posypiemy w paru miejscach solą kuchenną, uzyskamy dodatkowy efekt.

 

NAKRAPIANIE TUSZEM

Z papieru wycinamy różne kształty, układamy szablony na papierze kredowym, następnie rozprowadzamy kolorowy tusz za pomocą pocierania o grzebień zamoczoną w tuszu szczoteczką do zębów.

BARWIENIE RURKĄ DO NAPOJÓW
Mocno rozcieńczone dowolne farby wodne lub tusze spuszczamy dużymi kroplami na papier i za pomocą plastikowej rurki do napojów rozdmuchujemy je w różne strony (dmuchamy dość mocno). W zależności od
 kierunku rozdmuchiwania otrzymamy różnej grubości „niteczki”. Najcieńsze wzorki uzyskamy wówczas, gdy trzymamy rurkę pionowo do papieru i w trakcie dmuchania poruszamy nią energicznie w różnych kierunkach.

 

WYDZIERANKI

Jedna z prostszych technik plastycznych, często stosowana w pracy z dziećmi. Jest wspaniałą okazją do ćwiczeń sprawności palców i dłoni. Rozwija wyobraźnię i zachęca do twórczego działania.
Istnieje wiele sposobów tworzenia wydzieranek. Podczas działań można stosować wiele różnorodnych materiałów, dzięki czemu efekty mogą być zaskakujące. Poniżej prezentujemy różne przykłady wydzieranek.

 

WYCINANKI
W młodszych grupach elementy wycina prowadząca. Dzieci umieszczają je na płaszczyźnie kartki i swobodnie je malują. Dzieci 5-6 letnie samodzielnie operują nożyczkami, nadając wycinankom odpowiednie kształty. Tworzą kompozycje nadając im własne nazwy.
Wybrane rodzaje wycinanek:
•z papieru kolorowego o jednej barwie
•z papieru kolorowego o różnych barwach
•ze starych gazet i czasopism: czarno- białych i kolorowych
•o kształtach dowolnych
•o kształtach wybranych figur geometrycznych – jednego lub kilku rodzajów (kwadraty, wielokąty itp.)
•z wykorzystaniem światła (symetryczne, asymetryczne)
•łączenie wycinanki z farbami, tuszem, kredkami

 

POSYPYWANE OBRAZKI
Na papierze lub kartonie (białym bądź kolorowym) szkicujemy obrazek, a następnie malujemy klejem po liniach naszego rysunku. Bierzemy z woreczków garść herbaty, piasku, kaszy lub innego sypkiego materiału i posypujemy obrazek. Dociskamy drobinki dłońmi do podłoża i strząsamy nadmiar materiału.

 

COLLAGE
Collage jest techniką polegającą na komponowaniu obrazów z różnych materiałów i tworzyw naklejanych na płótnie lub papierze. Niektóre fragmenty kolażu można dorysować lub domalować farbami.
COLLAGE ZE STRUŻYN KREDEK – Wykorzystamy cienkie, skrawane wióry, które powstają podczas ostrzenia drewnianych oprawek ołówków lub kredek. Z drewnianych wiórek tworzymy kompozycje na powierzchni kartki. Przyklejamy je stosując klej roślinny. Pracę można urozmaicić, dorysowując do kompozycji kredkami świecowymi
 lub pastelami dodatkowe elementy. Drewnianymi wiórkami możemy także pokrywać wycięte, pokryte klejem szablony o dowolnych kształtach.

 

WYKLEJANKA Z BIBUŁY

Z karbowanej bibuły wycinamy paski o szerokości 1 centymetra. Odrywamy kawałki bibuły a następnie palcami formujemy z nich kulki które umieszczamy w przygotowanych wcześniej pojemnikach (w każdym pojemniku inny kolor). Przygotowany szablon pokrywamy klejem, następnie wypełniamy powierzchnię kulkami o odpowiednich kolorach.

 

WYDRAPYWANKA NA PODKŁADZIE Z PASTELI

Całą powierzchnię kartki brystolu lub tektury pokrywamy kredkami pastelowymi (wzory dowolne). Następnie całą powierzchnię pokrywamy tuszem. Po wyschnięciu przy pomocy patyczka wydrapujemy dowolny wzór.

 

MOZAIKA Z MAKARONU
Gromadzimy drobne makarony o różnych kształtach i kolorach. Na przygotowanym kartonie (białym lub kolorowym) układamy dowolną kompozycję i przyklejamy mocnym klejem. Makarony układamy gęsto i dociskamy dłonią do podłoża. Kompozycję możemy również mocować na podłożu z plasteliny i uzyskać dodatkowo kolorowe tło. Fragmenty pracy można pomalować plakatówką lub akwarelą.

 

PRACE Z MASY SOLNEJ
•masę solną można zabarwić na dowolny kolor pigmentem, który należy dodać podczas jej wyrabiania,
•po wyschnięciu modele można pomalować w dowolne wzory farbami plakatowymi.

 

MASA PAPIEROWA
Masę papierową wykonujemy mieszając miękki papier (mogą to być papierowe ręczniki) z mąką pszenna i wodą. Nakładamy ją następnie na karton, balon, słoik a po wyschnięciu malujemy farbami. (Można wykonać wspaniałe maski oblepiając nadmuchany balon masą, a następnie po zaschnięciu należy zdjąć „skorupę”, pomalować ją i ozdobić np. kawałkami włóczek brokatem, cekinami; z masy można kształtować również konstrukcje architektoniczne na słoikach lub butelkach.)

 

WAŁECZKI Z PAPIERU
Z miękkiego papieru np. ręcznika papierowego, robimy wałeczki i zamoczone w klajstrze nanosimy na wcześniej przygotowany na kartonie rysunek. Można wypełnić całą kartkę rozpoczynając od konturów lub obkleić same kontury. Gdy klej wyschnie malujemy pracę farbami. Podobną pracę można zrobić używając miękkiej kolorowej bibuły. Wtedy pracy nie należy malować.


NAKRAPIANE OBRAZY
Z papieru wycinamy różne kształty, układamy szablony na papierze, następnie rozprowadzamy kolorową, rozcieńczoną farbę za pomocą szczoteczki do zębów i grzebienia, pocierając zamoczoną w farbie szczoteczkę o grzebień.

 

ZABAWA W DOMALOWYWANIE.

Równie ciekawą techniką jest zabawa w domalowywanie. Technika ta polega na „współpracy” z fotografem. Połowa obrazka jest zrobiona z pociętych fotografii pochodzących z czasopism, drugą domalowuje dziecko.

Technika ta uczy wyczucia proporcjonalności. Zmusza do mieszania kolorów i dopasowywania odcieni do tych na zdjęciu.

 

GRAFIKA Z KARTONU

Na kartkę z bloku technicznego naklejamy z grubego kartonu dowolne elementy i malujemy farbą plakatową lub tuszem i szybko odbijamy na kartce z bloku rysunkowego (może być białą, może być kolorowa)

 

MANDALA

Mandala to obraz ,diagram tworzony w kształcie koła. Do pracy twórczej wykorzystuje się, oprócz pisaków i kredek, także plastelinę, ryż, wycinki gazet, kolorowy papier i farby, materiał przyrodniczy itp. . Należy jednak pamiętać, że praca nad mandalą powinna odbywać się w ciszy i skupieniu, można włączyć spokojną lub powiązaną z tematem rysunku muzykę.


MALOWANIE KAMIENI

Do wykonania tej techniki potrzebne są, umyte uprzednio, kamienie. Mogą być niemal dowolnej wielkości, jednak takie, by łatwo było je dziecku trzymać w rączkach. Najistotniejszą cechą, która decyduje o powodzeniu zajęć, jest właściwa zwilżalność ich powierzchni. Kamienie o powierzchni zbyt gładkiej, nie dają się malować, farba łatwo się ściera i odpada. Do ozdabiania kamieni można stosować zwykłe farby plakatowe; dobry efekt przynosi dodanie do farby pyłu aluminiowego tzw. „srebrzanki” lub pyłu o złotej barwie stosowanego do renowacji ram obrazów. (Są one dostępne w cenie ok. 2 zł za opakowanie w sklepach z artykułami malarskimi)

Gotowe „klejnoty” powlekamy zwykle lakierem bezbarwnym.

Źródło internet

Rozwijanie sprawności ruchowej dziecka

w przedszkolu.

  Zgodnie z podstawą programową i programem wychowania przedszkolnego zwraca się szczególną uwagę na rozwijanie aktywności ruchowej dziecka w trakcie jego pobytu w przedszkolu. W pracy przedszkola występuje głównie poprzez organizowanie:
1. Zabaw i ćwiczeń  porannych
2. Zabaw i ćwiczeń gimnastycznych
3. Zabaw ruchowych
4. Spacerów, wyjść do lasu, na plac przedszkolny i osiedlowy
5. Wycieczki

Główne cele zabaw i ćwiczeń ruchowych:
• wprowadzenie radosnego nastroju i dobrego samopoczucia
• zaspokajanie naturalnej potrzeby ruchu
• rozwijanie sprawności ruchowej
• utrwalenie pewnych pojęć i wiadomości
• kształcenie nawyków kulturalnych, cech charakteru, dyscypliny oraz umiejętność   współżycia w zespole dziecięcym
•rozwijanie spostrzegawczości, orientacji w przestrzeni, poznawania stosunków    liczbowych
•pobudzanie wyobraźni i ambicji

Ćwiczenia poranne - czas trwania 5 minut:

Zadaniem ćwiczeń porannych jest zorganizowanie i zdyscyplinowanie grupy dziecięcej, przejście w sposób uporządkowany ze swobodnej dowolnej zabawy i czynności do zabaw grupowych.Celem tych ćwiczeń jest  kształtowanie poprawnej postawy dziecka oraz hartowanie. Ćwiczenia te lub zabawy ruchowe przeprowadza się przed śniadaniem.

Zestaw zabaw i ćwiczeń gimnastycznych - czas trwania 15-20 minut

Zadaniem zabaw i ćwiczeń gimnastycznych jest:
•dostarczenie organizmowi dziecka bodźca rozwojowego
•czuwanie nad harmonijnym rozwojem ciała i korygowanie dysproporcji rozwojowych
•wyrabianie poprawności ruchów
•rozwijanie naturalnych czynności ruchowych


Zajęcia w terenie:

Spacer-celem spaceru jest urozmaicenie pobytu dzieci na powietrzu, okolicznościowe poszerzanie ich spostrzeżeń i doświadczeń w zetknięciu się z nieco odmiennym otoczeniem.Spacer to okazja do robienie różnych obserwacji, np. owadów w trawie, skoków wiewiórek, ptasich śladów na śniegu itp.W czasie takiego spaceru jest czas na zabawę i połączenie w ten sposób rozrywki z poznawaniem i przeżywaniem wrażeń dotyczących przyrody.Spacery z dziećmi na świeżym powietrzu dają im możliwość pobiegania, a nawet pokrzyczenia, co nie byłoby możliwe w sali przedszkolnej.

Wycieczkama z góry określony cel poznawczy. Wycieczki sprzyjają kształtowaniu czynnych postaw wobec zdrowia i bezpieczeństwa własnego i innych. Dzieci uczą się bezpiecznego poruszania.

Wycieczki i spacery sprzyjają również rozwojowi fizycznemu dzieci. Dzieci, które często przebywają w otoczeniu przyrody, chętnie wędrują, sprawnie przechodzą po kamieniach, nie odstrasza ich zła pogoda. Wszystko to wzmacnia ich siły fizyczne, hartuje, odpręża układ nerwowy, rozwija sprawność i zręczność.

Plac zabaw - wspólna zabawa z rówieśnikami na placu wyposażonym w atrakcyjne sprzęty sprawia dzieciom wiele radości,przyczynia się również do ich rozwoju fizycznego oraz uczy współżycia w grupie. Uczy koordynacji ruchów i utrzymywania równowagi a dodatkowo dziecko poznaje nowy wymiar własnego ciała – ciężar, zabawy na placu zabaw regulują napięcie i siłę mięśni tułowia, ramion i nóg, uczą lęku przed wysokością.

Według przeprowadzonych badań aktywności ruchowej nad określeniem ramowych potrzeb ilości ruchu w poszczególnych grupach wieku, określono je w sposób następujący:

a) chłopcy

- w wieku przedszkolnym – 6 godz. ruchu,

b) dziewczynki

- w wieku przedszkolnym i młodszym szkolnym – 5 godz. 15 min. ruchu,


Opracowano w oparciu o literaturę tematu i internet
 

 

METODY  AKTYWIZUJĄCE W PRACY NASZEGO PRZEDSZKOLA

 

METODA PROJEKTU – proces dydaktyczny odbywa się poprzez przygotowanie i realizację projektu. Dzieci w dużym stopniu decydują o wyborze działań. Biorą udział zarówno w wykonywaniu pracy, jak też w jej wcześniejszym zaplanowaniu. Realizacja projektu wymaga wiedzy z różnych dziedzin życia, oraz działań praktycznych. Wpływa na całościowy rozwój dziecka. Jeden projekt może być realizowany dzień, tydzień, miesiąc, rok w zależności od celów i założeń. W pracy zespołowej każdy uczestnik może wykonywać to, co lubi, w czym jest dobry, wnieść tyle do pracy na ile go stać. Uczy współpracować, a nie rywalizować.
 

„BURZA MÓZGÓW” - METODA TWÓRCZEGO MYŚLENIA J. Osborne - wszyscy uczestnicy mają prawo zgłaszać swoje pomysły i pomysły te nie podlegają ocenie, (co jest bardzo istotne w pracy z dziećmi). Ważna jest duża ilość pomysłów, nie jest istotne, kto jest autorem pomysłów. Po zakończeniu zgłoszeń, można przystąpić do oceny pomysłów pod kątem przydatności w pracy. Metoda wspaniale integruje grupę, rozwija fantazję i wyobraźnię twórczą.
 

PEDAGOGIKA ZABAWY KLANZA – nazwa metody nasuwa skojarzenia: „coś jest przyjemne, coś wyzwala spontaniczność, coś wyzwala radość”, aktywizuje, pobudza emocje i wyobraźnię. Dziecko może bez lęku rozwijać swoje najlepsze strony. Metoda ta proponuje zabawy i gry, które zapewniają dobrowolność uczestnictwa, wykluczają rywalizację, dają możliwość komunikowania się poprzez ruch, słowo, plastykę i inne środki wyrazu. Doświadczanie zaś własnej twórczości służy akceptacji własnych możliwości i ograniczeń (także fizycznych).
Wymiana myśli i odczuć, zrozumienie problemu, który można wspólnie rozwiązać sprzyjają integracji w grupie. Uczestnicy zabawy, bawiąc się pozbywają się stresu i niepewności, stają się otwarci na drugiego człowieka, ćwiczą się również w asertywności.Dzięki pozytywnemu oddziaływaniu grupy, są bardziej dowartościowani, co wyzwala w nich chęć działania.


ELEMENTY GIMNASTYKi MÓZGU czyli KINEZJOLOGIA EDUKACYJNA  Paula Dennison -     w metodzie tej wychodzi się z założenia, że wiele problemów z intelektualnym i emocjonalnym funkcjonowaniem człowieka wynika ze złego współdziałania obu półkul mózgowych i z braku równowagi między nimi. Mózg nie jest, bowiem narządem symetrycznym – każda z półkul ma nieco inne zadania. Ćwiczenia relaksacyjne i energetyzujące służą integracji półkul mózgowych w celu efektywniejszego ich działania. Kinezjologia edukacyjna służy rozwijaniu procesów koordynacji i integracji podstawowych funkcji percepcyjnych i motorycznych.


METODA DOBREGO STARTU – opracowana przez M. Bogdanowicz. Istotną rolę w Metodzie Dobrego Startu pełnią trzy elementy: wzrokowy (znak graficzny), słuchowy (piosenka), motoryczny (odtwarzanie znaków graficznych zgodnie z rytmem piosenki). Ćwiczenia zawarte w metodzie usprawniają jednocześnie: analizatory: wzrokowy, słuchowy i kinestetyczno–ruchowy, kształtują lateralizację i orientację w schemacie własnego ciała, oddziaływają na procesy emocjonalne i zachowania społeczne, oraz twórczą aktywność. Metoda ta kształci zdolności rozumienia i posługiwania się symbolami abstrakcyjnymi. Dzieci mogą tworzyć własne wzory do piosenek, oraz teksty i muzykę. Zespołowa forma zajęć ułatwia nawiązywanie kontaktów społecznych, uczy współdziałania. Zajęcia prowadzone tą metodą przebiegają wg stałego schematu, w którym wyróżnia się trzy etapy: zajęcia wprowadzające, właściwe i końcowe.

METODA MALOWANIA DZIESIĘCIOMA PALCAMI – (FINGER – PAINTING) - metoda wykorzystuje naturalną skłonność dziecka do „paćkania się” w substancjach o konsystencji błota. Zalety metody:
•    pomoc w pokonywaniu lęków.
•    uwalnianie się od zahamowań.
•    wzmacnianie wiary we własne siły.
•    pobudzanie ekspresji fantastycznej.

Celem tej metody jest nadanie swobody wzorcom ruchowym i uzyskanie płynności ruchów. Zaletą metody malowania palcami jest możliwość obserwowania przez dziecko ruchów obu rąk jednocześnie. Dziecko jest zachęcane do eksperymentowania wszelkimi rodzajami ruchów. Stosuje się 6 podstawowych kolorów; niebieski, czarny, czerwony, brązowy, zielony, żółty. Zestaw można uzupełniać kolorem białym i fioletowym. Farby znajdują się w takich miseczkach, aby dziecko mogło swobodnie włożyć w nie rękę.


METODA RUCHU ROZWIJAJACEGO W. SHERBORNE – jej celem jest wszechstronna stymulacja rozwoju dziecka poprzez bliski kontakt emocjonalny i fizyczny. Ideą metody jest posługiwanie się ruchem rozwijającym świadomość własnego ciała, świadomość przestrzeni i działania w niej, a także umiejętność i potrzebę dzielenia jej z innymi dziećmi.Zabawa, miła atmosfera, osiąganie sukcesu w każdym ćwiczeniu i wspólna radość z pokonywania trudności są warunkiem powodzenia w wyrównywaniu u dzieci występujących zaburzeń oraz satysfakcji z uczestnictwa w zajęciach.
 

METODA GIMNASTYKI TWÓRCZEJ(ekspresyjnej) R. LABANA. - nazywana jest także metodą improwizacji ruchowej. Ważną rolę odgrywa w niej inwencja twórcza ćwiczących, ich pomysłowość, fantazja, doświadczenie ruchowe. W metodzie tej posługujemy się różnymi formami ruchu takimi jak: odkrywanie, naśladowanie, inscenizacja, pantomima, gimnastyka wykorzystująca ruch naturalny, ćwiczenia muzyczno – ruchowe, taniec, opowieść ruchowa itp..Nauczyciel staje się współuczestnikiem i współpartnerem zabaw. Metoda gimnastyki twórczej daje możliwość rozwijania się w zakresie: wyczucia własnego ciała, wyczucia przestrzeni, wyczucia ciężaru ciała, doskonaleniu płynności ruchu, w zakresie kształtowania umiejętności współdziałania z partnerem lub grupą.
 

METODA K. ORFFA – głównym celem i zadaniem metody jest wyzwolenie u dzieci tendencji do samorealizacji i rozwijania inwencji twórczej (zwłaszcza z powiązania muzyki z ruchem). Zarówno muzyka, jak i ruch, oraz żywe słowo przenikają się wzajemnie, przy czym w konkretnych ćwiczeniach dominuje zwykle jeden z wymienionych elementów.

BIBLIOGRAFIA:


1.    Nowacki Tadeusz: O Metodzie Projektów - Wyd.2.-Warszawa:CODN, 1999
2.    Ran Krystyna, Ziętkiewicz Ewa: Jak aktywizować uczniów ”Burza mózgów” i inne
techniki w edukacji        - Poznań: G&P, 2000

3.    Zioło Grażyna: Aktywność twórcza dzieci w wieku przedszkolnym.// Bliżej Przedszkola. Wychowanie       i Edukacja-2004 nr 12
4.    Rozner Danuta: Pedagogika zabawy // Życie szkoły-2000 nr 1
5.    Nowaczyk Małgorzata: Metody aktywne w przedszkolu // Internet
6.    Tabacka-Błatoń Teresa: Metody aktywizujące w nauczaniu zintegrowanym // Internet

 

 

"INNE W DOMU, INNE W PRZEDSZKOLU"

    Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej.Rodzice i nauczycielka moga odnieśc wtedy wrazenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu-w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować sie grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko-"rozkłada prace w grupie".Bywa też odwrotnie: mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie sie bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki. W domu natomiast " nie ma na niego sposobu", zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.

    Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taka różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.

     Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę te trudno podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do stóp wnusia,wnusi choć on/a radzi sobie z zakładaniem i wiązaniem butów /gdy musi/, nie jest widokiem budującym. Ale cóż-już takie wyjątkowe i kochane są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio, wnusia jest nadal rocznym maleństwem.

    Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaję się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dosrosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli sie mniej starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci. Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałałości.

  Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten spsosób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy "moje" i "nie moje". Ich dramat polega na tym, że wolą być nielubiane i karane niż traktowane jak wszystkie dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie ubrać ubranko do przedszkola, wziąć sok z półki w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włączanie dzieci do "prac kulinarnych" lub plastycznych. Jest okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane wręcz grzeczne.

  Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa bardziej, np: napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i "ono tego nie rozumie", tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy.A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć, co dookoła jest "nie tak", jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

   Jest więc, dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może być też dom. Pamietajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga.

   Nie popadajmy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczmy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.

W oparciu o artykuł Marzeny Piotrowskiej